Dzisiaj oczywiście też zamierzam wszystkich dręczyć przerażającą ilością postów, ten jest pierwszy, a za nim czai się już następny.
Wczoraj wieczorem postanowiłam wykonać komputerową wersję kucyków, które rysowałam w swoim czasie w brudnopisie (ich będzie się tyczył kolejny post). Efekt nawet mnie zadowala, a zwłaszcza efekt zabijania nudy. Zresztą każdy może coś takiego zrobić pod warunkiem, że ma program graficzny, w którym może pracować na warstwach (w paincie sposób jest inny, zresztą może potem o tym opowiem). Tę jakże trudną instrukcję wykonania takowego kucyka zamieszczę tylko na czyjąś prośbę, Teraz czas na obrazki:
Na dobry początek coś takiego. Należy pamiętać, żeby nie pamiętać o anatomii. :P
Wyjeżdżanie za linie wskazane! Tutaj kucyś w kolorach Wimbledonu. ^^
Ten elegancki kucyk dumnie prezentuje barwy pewnego koncernu energetycznego... xD
Oto kucyk, którego małym dzieciom (których tu dzięki Bogu nie ma) pokazywać nie powinnam. Ale ma kolor piłki tenisowej, więc wstawić po prostu muszę.
Oto kucyś-superman, czyli ostatni obrazek. Ten jest najmniej anatomiczny, ale ma za to fajne kolory.
To jak, podobają się? Za jakieś kilka minut kolejny post z trochę innymi kucykami. Na razie pozdrawiam. :)





Urocze są :D
OdpowiedzUsuń