wtorek, 9 lipca 2013

Maria S.

Witam ponownie! Tak, to znowu ja. Niestety... xD

Obiecałam ostatnio, że narysuję Marię Sharapovą i wstawię tu ten obrazek. Tak więc, bez zbędnych formalności, podziwiajcie:


No cóż... Wyszło jak wyszło, ale na pewno dużo lepiej od poprzedniego. Przynajmniej nauczyłam się używać ołówka. xD Co o tym sądzicie? (dlaczego ja piszę do jednej osoby w liczbie mnogiej?!)

Pozdrawiam i polecam się na przyszłość, jutro zapewne też wpadnę. A nie wykluczam, że jeszcze dzisiaj.

P.S.
Tak sobie myślę, czy by nie założyć drugiego bloga... O tenisie. Żeby trochę się skompromitować przy ludziach, którzy się na tym znają. I po prostu dla zaspokojenia swoich potrzeb gadania w temacie tego sportu, gadać będę oczywiście sama do siebie. Co Wy... co Ty o tym myślisz?

P.S. nr 2
Dzisiaj zdjęcia Morgana nie będzie. :(

2 komentarze:

  1. Rysunek.. tym razem przeszłaś samą siebie, śliczny jest, nie można się do niczego przyczepić! :D

    Blog o tenisie? Czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak moja mama się przyczepiła... xD Ale jeśli Tobie się podoba, to znaczy, że rysunek się udał.

      No to w wolnym czasie takowy założę. :P

      Usuń