wtorek, 9 lipca 2013

Post o niczym

Dzień dobry, witam, cześć!

Nie mam dziś o czym za bardzo pisać, ale może zmieni się to jeszcze w ciągu dnia. Pogoda jest wręcz zbyt śliczna, dwugodzinny "spacerek" pod moją nową szkołę nie był więc tak przyjemny, jak być powinien. Zwłaszcza że razem z mamą kluczyłyśmy po jakiś dziwnych ulicach... Krasiński, Mickiewicz, Słowacki, Norwid... 1. Maja, 6. Sierpnia (cóż takiego się wtedy wydarzyło?!)... Królowa Jadwiga, potem Majakowski i Wyspiański... No i tu był koniec naszej podróży. Ale straciłyśmy około 20 minut na zbędne kluczenie po osiedlowych uliczkach. Droga powrotna była już łatwiejsza.

Zastanawiam się, jakie tu wstawić zdjęcie, żeby czymś ten post zapełnić... Może jakiś koń? Portretu Bożenki jeszcze nie wstawiałam, więc niech będzie:






Pozdrawiam i na razie się żegnam, może potem wpadnę jeszcze z gotowym portretem Marii Sharapovej.

2 komentarze:

  1. Ja mojej szkoły nie szukałam, bo wiedziałam gdzie jest, ale musiałam tam często łazić w wakacje, żeby coś donieść, a to świadectwo, a to papiery, no i jeszcze zdjęcia do identyfikatora xD

    Koń jest prześliczny, nie mogę się na niego napatrzeć *u*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem, gdzie jest moja szkoła, ale zawsze jeździłam tam samochodem lub autobusem. A teraz próbowałam znaleźć skróty, żebym mogła chodzić czasem pieszo... XD

      Świetnie, że się podoba. Sama też jestem z niego zadowolona. ^^

      Usuń