Jak głosi tytuł, mamy już wakacje (zakończenia roku szkolnego nie liczę). Pogoda wprawdzie na to nie wskazuje, przynajmniej u mnie. Żeby nie było nudno i szaro, wstawię dzisiaj kilka wesołych (moim zdaniem) obrazków. Oto pierwszy z nich:
Na obrazu jest kilka nienaturalnej wielkości piłek tenisowych. Pytanie brzmi: ile ich jest i gdzie są?
Historia o ogórkach koszonych wymyślona w szkole. Mam nadzieję, że da się w tym rozczytać.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz